Pomagam pisarzom, pisarkom, twórczyniom, twórcom, branży kreatywnej oraz małym i średnim przedsiębiorstwom dbać o ich prawa własności intelektualnej.
FIFNA powstała, żeby chronić efekty ludzkiej kreatywności i wspierać biznesy, których rdzeniem są prawa własności intelektualnej.

Dlaczego FIFNA?

Prawo i tradycyjny wizerunek kancelarii niesie ze sobą ciężar. Mahoniowe, masywne meble i wykrochmalone koszule przytłaczają. Łatwo poczuć się malutkim i zastanawiać się: czy skoro nie jestem dużą, poważną firmą, to czy moja sprawa jest ważna?

Chciałam więc o prawie mówić lekko, żeby nikt nie bał się do mnie podejść i zagadać: „Hej Ola, mam sprawę”. I tej lekkości szukałam w słowach.

Więc „fifna” to nieprzypadkowe słowo, chociaż przyszło do mnie całkiem przypadkiem. Od kilkunastu lat mieszkam w Poznaniu, a „fifna” pochodzi z poznańskiej gwary i oznacza sprawny, pomysłowy.

Fifna łączy w sobie poznańską solidność, lekkość i kreatywność. Czyli wszystko to, co  kojarzy się z twórczością i prawem własności intelektualnej.

Moje backstory

  • Mam ponad 10-letnie doświadczenie zawodowe.
  • Zajmowałam się obsługą prawną przedsiębiorców: małych, średnich i takich notowanych na giełdzie. Nauczyło mnie to, że prawo dla biznesu to nie są dwie ustawy. To prawo spółek, umowy, procesy sądowe, windykacje, prawo administracyjne, licencje, prawo podatkowe czy prawo reklamy. To żywy organizm, w którym trzeba patrzeć na przepisy holistycznie i być na bieżąco ze zmianami. Oraz bardzo często mierzyć się z tematami, które widzi się pierwszy raz w życiu.
  • Prowadziłam procesy sądowe. Takie krótkie o jedną fakturę, gdzie nie było nawet rozprawy oraz takie medialne i wielotomowe z licznymi roszczeniami, gdzie na salę wjeżdżało się z wielkimi walizkami wypełnionymi po brzegi dokumentami. Zrozumiałam, że w todze na sali sądowej czuję się jak ryba w wodzie.
  • Wyspecjalizowałam się w prawie własności intelektualnej. Przygotowywałam umowy i analizy z praw autorskich, zajmowałam się badaniami i rejestracją znaków towarowych, nadzorowałam rejestrację znaków poza granicami UE, prowadziłam negocjacje, rozmowy ugodowe i spory o znaki towarowe, a także procesy sądowe z naruszeniami praw autorskich, znaków towarowych i nieuczciwą konkurencją.
  • Od 2020 roku mam uprawnienia radcy prawnego.
  • Jestem profesjonalnym pełnomocnikiem EUIPO.
  • Mam ukończony kurs z prawa autorskiego (CopyrightX) organizowany przez Harvard Law School.
  • Skończyłam studia podyplomowe z Prawa nowych technologii na Instytucie Nauk Prawnych PAN w Warszawie.
  • Mówię biegle w języku angielskim. Sporządzam umowy i pisma procesowe w języku angielskim.
  • Przeprowadziłam kilkadziesiąt międzynarodowych negocjacji i rozmów ugodowych w sprawach znaków towarowych.

Czego możesz się po mnie spodziewać?

Mówię o prawie lekko
Tak też będę z Tobą rozmawiać. Moja komunikacja nie jest poważna i formalna, jeśli nie ma takiej potrzeby. Jeśli tylko pozwolisz, od razu przejdę na „Ty”. Cenię bezpośrednią i transparentną współpracę.

Bez oceniania i stresu
Nie bój się odezwać. Nawet, jeśli masz „fakap”. Nie oceniam. Moje doświadczenie pozwala mi zachować spokój, który udzieli się również Tobie. Wyjdziesz z poczuciem, że świat się nie zawali.

Rozumiem twórców i biznes
Jestem pisarką i twórczynią internetową. Prowadzę też biznes. Pozwala mi to na ocenę spraw nie tylko z punktu widzenia przepisów, ale też realiów rynku. Jestem więc prawnikiem, który „siedzi w temacie”. Wiem, że twórczość wymaga wrażliwego podejścia, ale też solidnej ochrony. Z kolei biznes musi działać zgodnie z prawem i na siebie zarabiać.

Partnerstwo
Interesuje mnie, co tworzysz. Interesuje mnie, na czym polega twój biznes. Tak czysto, po ludzku, ale ma to dla Ciebie dużą zaletę. Dzięki temu jestem w stanie dobrać dla Ciebie najlepsze rozwiązania.
Nie stoję po drugiej stronie biurka jako nieprzystępna mentorka. Gramy do jednej bramki. Buduję relacje oparte na zaufaniu i szacunku dla Twojego czasu i pracy.

Przewijanie do góry